Są momenty, kiedy widzisz bardzo wyraźnie, że to, co robisz… naprawdę ma znaczenie.
Kwiecień zwieńczył pierwszy kwartał działań na rzecz kobiet. Miał swój mocny finał — prelekcję podczas wydarzenia Kobieta Open Mind. Miałam przyjemność wystąpić jako prelegentka z tematem: „Granice – miękka siła kobiety”.
To był ważny dzień.
Ważne doświadczenie.
Nie tylko zawodowo — mogąc wystąpić na scenie dla 140 kobiet — ale też bardzo po ludzku.
Bo mówiłam o czymś, co w pracy z kobietami pojawia się tak często: o potrzebie odzyskiwania siebie, swojego głosu, swojej przestrzeni i prawa do mówienia „stop”.
To temat tak ważny dla kobiet, a jednocześnie wciąż tak trudny do wdrożenia w codziennym życiu.
Dlaczego?
Bo trudno powiedzieć „stop”, kiedy latami mówiłaś sobie „jeszcze nie teraz”.
Trudno chronić swoje potrzeby, gdy stawiałaś je na końcu listy.
Trudno usłyszeć swoje emocje, gdy przez lata ważniejsi byli wszyscy wokół.
Granice nie zaczynają się w słowach.
Granice zaczynają się w głowie.
W głosie wspierającego narratora, który mówi:
Ja też jestem ważna.
Moje potrzeby i emocje mają znaczenie.
Mam prawo wybierać.
Mam prawo zadbać o siebie.
W tym wydarzeniu uczestniczyło 140 kobiet.
To 140 różnych historii, a jednak łączy je wspólny rdzeń — to 140 kobiet, które nie chcą już żyć „jakoś”.
Chcą żyć świadomie.
Oddychać pełną piersią.
Marzyć bez poczucia winy.
Wybierać w zgodzie ze sobą.
I to jest cudowne:
patrzeć, jak kobiety rozkwitają swoim naturalnym pięknem, odzyskują głos, prostują plecy i przypominają sobie o swojej mocy. 🌷
To wydarzenie stworzyło przestrzeń, w której kobiety budzą swoją odwagę, poszerzają perspektywę i przypominają sobie, że mogą żyć po swojemu.
I właśnie dlatego moja praca nie kończy się na sesjach 1:1 czy szkoleniach online.
Rozpoczęłam również współpracę z dwoma lokalnymi fundacjami — wychodząc jeszcze bliżej kobiet, ich codzienności i ich historii.
To świadome tworzenie przestrzeni tam, gdzie często najbardziej jej brakuje — w realnym życiu, poza ekranem, wśród kobiet, które na co dzień niosą bardzo dużo i często zostają z tym same.
To działania stacjonarne, na rzecz lokalnej społeczności kobiet.
W ramach tych współprac poprowadzę warsztaty „Linia Życia”.
To przestrzeń zatrzymania.
Zobaczenia swojej drogi nie przez pryzmat błędów, ale znaczeń.
Zebrania siebie z kawałków, które przez lata były pomijane.
To momenty, w których kobieta po raz pierwszy naprawdę słyszy siebie.
I zauważa, że to wystarczy, żeby zacząć zmianę.
To dużo przestrzeni, w której kobiety będą mogły spojrzeć na swoją historię z czułością — i odzyskać z niej siłę.
I dużo momentów, w których ja też wracam do siebie… bo tej drogi nie da się prowadzić z dystansu. Idziemy w nią razem.
Bo żadna zmiana nie zaczyna się od działania.
Zaczyna się od zatrzymania i spotkania ze sobą.
Gdzie dziś jesteś w relacji ze sobą?
Jeśli czujesz, że to moment, żeby się zatrzymać i to sprawdzić — zapraszam Cię na mini sesję 1:1.

