Kiedy pewność siebie nazywają brakiem szacunku
Chcę opowiedzieć Ci dziś o autentycznej sytuacji, która wydarzyła się w szkole podstawowej. Bo czasami to, co zapisane w dzienniku ucznia, pokazuje nam znacznie więcej niż samo zachowanie dziecka.
📒 Uwaga brzmiała następująco:
„Zapytałam córkę: Czy naprawdę uważasz, że przygotowałaś się dostatecznie?
Uczennica: Tak, jestem przekonana.
Zachowanie pani dziecka jest oburzające. Nie do przyjęcia. To brak szacunku.”
I tu nasuwa się pytanie:
Brak szacunku do czego dokładnie?
- do tego, że dziecko wie, ile czasu spędziło na nauce?
- że potrafi ocenić własny wysiłek?
- że zna swoją wartość?
To nie jest odosobniony przypadek!
Latami uczono nas, żeby dzieci pytały i przepraszały, zanim w ogóle wyrażą swoje potrzeby.
- „Przepraszam, czy mogę poprosić…?”
- „Czy mógłbym spytać…?”
- „Przepraszam, że zajmuję Twój czas, ale chciałabym prosić o chwilę uwagi…”
Brzmi absurdalnie?
A jednak – dokładnie tak nas wychowano!
👉 uczymy dzieci proszenia przez nadmierne ugrzecznienie,
👉 uciszania emocji: „bo nie wypada”,
👉 tłumienia potrzeb: „bo co ludzie powiedzą”,
👉 ukrywania łez: „bo duże dziewczynki radzą sobie same, a duzi chłopcy nie płaczą”.
Zamiast naturalnego wyrażania uczuć i potrzeb.
Potem dorastamy w przekonaniu, że:
- prosząc, zabieramy komuś czas,
- stawiając granicę, jesteśmy niegrzeczni,
- a „grzeczne dziewczynki” chowają emocje pod uśmiechem.
Efekt?
Przepraszamy za wszystko.
Za to, że chcemy odpocząć.
Za to, że nie mamy siły.
Za to, że coś nam nie pasuje.
A przecież Twoje potrzeby to nie kaprys! To Twoje prawo.
Asertywność to zdjęcie z siebie ciężaru winy. To zdanie proste i mocne:
- „Potrzebuję tego.”
- „To jest dla mnie ważne.
- „Potrzebuję ustalić z Tobą…”
Masz do tego prawo!
Masz prawo czuć, że Twoje potrzeby są respektowane.
Masz prawo wyrazić swoje zdanie.
Masz prawo powiedzieć: „Nie chcę. Nie mam ochoty. To nie dla mnie.”
I nie musisz się z tego nikomu tłumaczyć.
Ćwiczenie coachingowe dla Ciebie:
Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz szczerze:
🔹 W jakiej sytuacji ostatnio przepraszałaś za coś, co wcale nie wymagało przeprosin?
🔹 Co by się zmieniło, gdybyś zamiast „przepraszam” powiedziała: „Potrzebuję tego”?
Zapisz to w swoim notesie.
Sprawdź, jakie emocje pojawiają się w Tobie, gdy wyrażasz potrzebę wprost – bez tłumaczenia się.
Tam zaczyna się asertywność i wolność. 💛

