Dam radę. To zdanie kosztowało mnie więcej, niż przypuszczałam.
Latami byłam Zosią-Samosią.
I sama stworzyłam pułapkę, z której później próbowałam się wydostać.
Przez długi czas byłam przekonana, że jeśli czegoś nie zrobię sama, to nikt nie zrobi tego tak dobrze.
Nie prosiłam o pomoc.
Odmawiałam wsparcia, nawet wtedy, gdy brakowało mi już sił.
A jednocześnie po cichu liczyłam, że ktoś zauważy moje zmęczenie, domyśli się, czego potrzebuję i sam wyciągnie do mnie rękę.
Nie wyciągnął.
Dopiero po czasie zrozumiałam, że to był schemat, który sama przez lata wzmacniałam.
Jeśli ciągle mówisz:
„Dam radę.”
„Nie trzeba.”
„Ja się tym zajmę.”
– uczysz innych, że wsparcie nie jest Ci potrzebne.
Ponadto jeśli ktoś kilka razy proponuje Ci pomoc, a Ty za każdym razem odpowiadasz:
„Poradzę sobie sama”,
z czasem przestaje pytać.
Bo szanuje Twoją decyzję.
Bo chroni siebie przed kolejnym odrzuceniem.
Ludzie nie czytają w naszych myślach.
Zdrowe relacje nie opierają się na domysłach, ale na jasnej i otwartej komunikacji.
Jeśli nie powiesz, że potrzebujesz wsparcia, druga osoba może nie domyślić, a co za tym idzie – nigdy się o tym nie dowiedzieć.
Powiedz „Potrzebuję wsparcia. Czy możesz mi pomóc?”
To nie jest oznaka słabości.
To oznaka dojrzałości, odwagi i szacunku do własnych zasobów.
A jeśli czytając to, pomyślałaś: „To przecież o mnie…”
Jeśli od lat jesteś Zosią-Samosią, to nie zmienisz tego jednym postanowieniem.
To strategia przetrwania, której kiedyś nauczyło Cię życie.
Ale możesz nauczyć się funkcjonować inaczej.
Małymi krokami.
Bez poczucia winy.
Bez udowadniania, że wszystko musisz unieść sama.
Ćwiczenie: Zatrzymaj się, zanim powiesz „Dam radę”
Przez tydzień obserwuj momenty, w których automatycznie odpowiadasz:
- „Dam radę.”
- „Nie trzeba.”
- „Ja to zrobię.”
- „Poradzę sobie.”
Za każdym razem zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie trzy pytania:
- Czy naprawdę chcę zrobić to sama?
- Czy odmawiam, bo nie potrzebuję pomocy, czy dlatego, że trudno mi ją przyjąć?
- Jaką odpowiedź dałabym, gdybym wybrała troskę o siebie zamiast udowadniania swojej samodzielności?
Zosia-Samosia nie odmawia dlatego, że nie potrzebuje wsparcia.
Odmawia dlatego, że przez lata nauczyła się, iż proszenie o pomoc nie jest bezpieczne albo że wszystko musi udźwignąć sama. Świadomość tego mechanizmu jest pierwszym krokiem do zmiany.
Jeśli czujesz, że ten schemat jest również częścią Twojej historii i chcesz zacząć go zmieniać, umów się na bezpłatną 30-minutową mini sesję.
Przyjrzymy się temu, co stoi za Twoją potrzebą radzenia sobie ze wszystkim samej i sprawdzimy, jaka forma wsparcia będzie dla Ciebie najlepsza.

